„Obca” Diana Galbadon

Miłość silniejsza niż czas.

Akcja tej sugestywnej powieści, pełnej zwrotów i zaskakujących zdarzeń, rozpoczyna się w roku 1945. Claire Randall, jeszcze niedawno wojenna pielęgniarka, spędza wakacje w Szkocji. Dotknąwszy starego kamienia, nieoczekiwanie… przenosi się w przeszłość. Trafia w niespokojne czasy, znaczone wojną domową, przesądami i szaleństwem czarów. Nie ma pojęcia, jak odnaleźć się w roku 1743. I nie wie, że w nowym i niezrozumiałym świecie czeka miłość jej życia: Jamie, z którym los połączy ją na dobre i na złe.

Portret wspaniałej, silnej kobiety, niezapomniana love story i kapitalnie odmalowana rzeczywistość zachwyci miłośników przygód, romansów i powieści historycznych. Nic dziwnego, że książki Diany Gabaldon przetłumaczono na 19 języków i wydano w 23 krajach.

/opis z lubimyczytac.pl/

Lolanta:

Wybaczcie, ale nie dałam rady przeczytać tej książki. Zawsze staram się czytać wszystko z naszej listy, nawet, jeśli tematyka w ogóle mnie nie interesuje, bo przecież można się miło zaskoczyć. (Przykład: Murakami i jego „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”.) Tym razem niestety mnie przerosło. Nie powiem, że nie próbowałam, jednak ta próba skończyła się fiaskiem. Od początku towarzyszył mi brak zainteresowania tematem, a sceny łóżkowe wywoływały śmiech. Na dodatek widać było już po tych pierwszych 50 stronach, że książka będzie mocno się rozwlekać nad każdą „pierdółką”, a tego nie zniosę. Nie podobała mi się perspektywa męczarni przez kolejne prawie 700 stron, więc stwierdziłam, że akurat tę lekturę zostawię dla kogoś, kto lubi tego typu powieści.

Miss Attitude:

Utknęłam w połowie powieści, ale myślę, że mam już raczej ukształtowane zdanie na jej temat. Romans przyciągający czczą obietnicą powieści historycznej, a której to interesujące tematy Anglii i Szkocji w tamtych czasach zostały zaledwie liźnietę.

Nie można odmówić tej powieści wartkiego języka, bo z pewnością można wartkiej akcji. Rozwleczona historia przerywana scenami seksu i przepychanek słownych.

Zapowiadało się interesująco i bardzo spodobał mi się pomysł podróży w czasie, ale bohaterka jest dla mnie niewiarygodna. Rozumiem, że muskuły Szkota mogły zawrócić jej w głowie, ale każda osoba na jej miejscu rozpaczliwie próbowałaby wrócić do domu lub choćby poszukiwać odpowiedzi jak to się stało, a zdawało się, że autorka zapominała o początku tej historii i brnęła w klasyczny romans.

Ciekawa jestem za to jak zrealizowali serial „Outlander” na podstawie tej powieści. Dam szansę odcinkowi pilotowemu. „Outlander”

Reklamy

9 comments on “„Obca” Diana Galbadon

  1. Ja dotarłam do końca, nawet bez wielkiego bólu. Po raz kolejny przekonałam się jednak, że romans to ni mój gatunek literacki.

    Lubię to

  2. Nie wiedziałam, czego się spodziewać po tej książce, choć okładka już zapowiadała lekką lekturę. Wsiąkłam, zaintrygowana Szkocją, którą nieraz zwiedzałam, i podróżą w czasie, który to motyw uwielbiam.
    Po pewnym czasie było mi trochę wstyd. Czytam coś w rodzaju 50 Twarzy Greya i podoba mi się! Owszem, widzę, że nie jest to wielka literatura, której czytanie z reguły przychodzi z trudem i pewnym wstrząsem, ale wartki romans, ale sumie… Czy zawsze trzeba czytać tylko ‚dzieła’? Czy zawsze trzeba jeść kawior i trufle? 😉 To fantastyczna kektura na lato

    Lubię to

  3. Cd.
    To fantastyczna lektura na lato, wciągająca, zabawna, z pełnokrwistymi bohaterami. Nigdy nie czytałam Harlequinów ani żadnych sag, ale losy bohaterów autentycznie mnie interesują i na pewno sięgnę po więcej, gdy będę miała ochotę na książkowe ciastko z kremem. 😊
    Co mnie drażni chwilami, to język. Nie wiem, czy to kwestia oryginału czy niedbałego tłumaczenia, ale nie wydaje mi się, żeby osiemnastowieczny Szkot używał słowa „ździebko”. Claire też nie brzmi jak rówieśniczka bohaterów „Czasu Honoru”, jej kwestie bywają bliższe obecnym czasom.
    Ale poza tym, przyjmując konwencję historycznego romansu, bardzo się cieszę, że trafiłam na tę książkę. Jak widzę, wasze oceny są inne?

    Lubię to

    • Lolanta pisze:

      Bo to zupełnie nie moje klimaty, niestety 😦

      Lubię to

      • Oczywiście, że nie trzeba czytać tylko literatury wysokiej, książki mają być też rozrywką, a nie tylko wysiłkiem intelektualnym. Tyle, że po pierwsze, moim zdaniem, nawet literatura rozrywkowa powinna trzymać poziom, a po drugie trzeba znaleźć swój gatunek. Ja romansów nie cierpię, dlatego „Obca” nie przypadła mi do gustu. I tyle. Wolę kryminały 😛

        Lubię to

  4. […] a właściwie tylko uszczknięte, bo mnie znudziło: “Diana Gabaldon “Obca” dla Pingerowego Klub […]

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s