Michaił Bułhakow „Mistrz i Małgorzata”

mistrz-i-malgorzata-b-iext33694726„Mistrz i Małgorzata” to nie tylko najważniejsza powieść XX wieku, ale jedno z najbardziej tajemniczych dzieł światowej literatury, pełne zagadek, symboli, niedopowiedzeń.

Mogłoby się wydawać, że o arcydziele Bułhakowa powiedziano już wszystko. Po 50 latach od ukazania się książki Grzegorz Przebinda wraz z żoną Leokadią i synem Igorem udowadniają swym nowym tłumaczeniem, że to nieprawda. Odkrywają kolejne warstwy fascynującej historii, rozwiewają wątpliwości i polemizują z poprzednimi przekładami. Oferują nowy klucz do odczytania tej wielkiej księgi, przybliżając ją współczesnemu czytelnikowi. To prawdopodobnie pierwszy przypadek, gdy przypisy czyta się z równą fascynacją co tekst samej powieści.

/opis z lubimyczytac.pl/

Lolanta:

Nie czuję się na siłach, by pisać o tej książce, bo najwidoczniej jej nie zrozumiałam. Czytałam ją dwa lata temu, nie skończyłam. Teraz na rzecz PKK miałam powtórzyć, ale niestety zabrakło czasu. Cóż, może następnym razem .

Miss Attitude:

Wzięłam się uczciwie do lektury, ale niestety przytłoczyła mnie ta książka. Często mam tak z wielkimi powieściami, które powinnam znać i pokochać. Kolejny raz tak się nie stało, czytało mi się ja ciężko i w pewnym momencie w ogóle nie wiedziałam już o czym jest ta książka. Być może inni czytelnicy mogliby powiedzieć o niej coś więcej?

„Czarnobylska modlitwa. Kronika Przyszłości” Swietłana Aleksijewicz

„26 kwietnia 1986 o godzinie pierwszej minut dwadzieścia trzy i pięćdziesiąt osiem sekund seria wybuchów obróciła w ruinę reaktor i czwarty blok energetyczny elektrowni atomowej w położonym niedaleko granicy białoruskiej Czarnobylu. Katastrofa czarnobylska była najpotężniejszą z katastrof technologicznych XX wieku.”

Dwadzieścia lat później Swietłana Aleksijewicz wróciła do Czarnobyla. Rozmawiała z ludźmi, dla których ten dzień był końcem świata, którzy żyć nie powinni, ale przeżyli i żyją, bo żyć trzeba. A oni opowiedzieli jej o tym, co wydarzyło się wtedy, i o tym, co jest tam dziś. O ponad dwóch milionach Białorusinów, których zapomniano przesiedlić poza strefę skażoną, o dzieciach bez włosów, o zwierzętach o smutnych oczach, które zamieszkały w porzuconych ąęęŻü, o dziwnych stworach, które pojawiły się w rzekach i lasach. I o tym, że mimo wszystko ludzie chcą być szczęśliwi.

Podobnie jak w książce o radzieckich żołnierkach wybitna białoruska dziennikarka stawia nas wobec bezlitosnej prawdy. To książka o apokalipsie, która nastąpiła pewnej kwietniowej nocy tuż za naszą wschodnią granicą.

/opis za lubimyczytać.pl/

Lolanta:

„Czarnobylskiej modlitwy” nie czyta się „na raz”. Trzeba robić przerwy, żeby choć chwilę zastanowić się nad nowymi informacjami i losem ludzi, których historię poznajemy w tej książce. To pozycja przejmujaca i bardzo niewygodna, bo odkrywa nieprzyjemną prawdę. Prawdę o cierpieniu, kłamstwach i zaniedbaniach. Prawdę o konsekwencjach.

Dla mnie, głos Swietłany już na zawsze zostanie głosem Krystyny Czubówny. Po raz kolejny „czytałam” książkę tej autorki w wersji audiobookowej i bardzo polecam Wam taki sposób czytania reportaży – robią ogromne wrażenie.

Wybaczcie, że tak krótko, ale „Krzyku Czarnobyla”* słuchałam niedługo po tym, jak dziennikarka dostała Nobla (czyli pół roku temu), więc moje wrażenia nie są już takie świeże i nastawione na najmocnejsze szczegoły.

Moja ocena: 8/10 czyli rewelacyjna

Miss Attitude:

Nie sposób ocenić pozycję, która jest reportażem. Była to dla mnie wstrząsająca lektura, która pozwoliła mi poznać szczegóły wydarzeń, o których miałam małe pojęcie.

Autorka dotarła do wielu osób, świadków, cierpiących do dziś przez skutki tej katastrofy, a ich relacje są naprawdę przejmujące i smutne. Rację ma Lolanta, że nie można przeczytać tej książki na raz, ogrom emocji, która jej towarzyszy jest po prostu zbyt duży.

To wstrząsający dokument opowiadający o jednym dniu, który zmienił życie wielu osób.

Nie jestem w stanie jej ocenić, bo jak tu ocenić cierpienie ludzi?

*pod takim tytułem książka ukazała się z wydawnictwa Świat Książki

Miasteczko Derry z książek Stephena Kinga

W niedawno czytanej „Bezsenności” znalazłam opis słynnego Derry, miasteczka wymyślonego przez Stephena Kinga, w którym umiejscowił akcję wielu ze swoich powieści. Zawsze fascynowało mnie miejsce pochodzenia Pennywise, więc zaczęłam grzebać głębiej w tym temacie.

Jak wiele większych i znacznie ważniejszych miast, pierwsi osadnicy wybudowali Derry w najgorszym i geograficznie najbardziej nieodpowiednim miejscu pod słońcem. Powstało na stromych zboczach doliny, przez którą płynęła leniwie rzeka Kenduskeag. Oba brzegi zarastała splątana zieleń Pustkowi. Z dachu szpitala wyglądało to tak, jakby serce miasta przebijał cienki zielony sztylet… tyle że w nocy sztylet ten wydawał się czarny. Na jednym zboczu doliny znajdowało się Old Cape – modne powojenne osiedle lśniące szkłem, z luksusowym centrum handlowym. Drugie zajmowało coś, co obywatele Derry mieli na myśli, kiedy mówili „śródmieście”. Centrum śródmieścia było Milowe Podejście, dalej Witcham Street, rozdzielająca się w plątaninę uliczek, z których jedną była Harris Avenue – to po stronie zachodniej. Main Street oddzielała się od Witcham Street mniej więcej w połowie Milowego Podejścia i prowadziła na południowy zachód, na niższe zbocze doliny. Tę część miasta nazywano Wzgórzem Main Street albo Bassey Park. A teraz na samej górze Main Street…

Derry mieści się w stanie Maine, wzdłuż autostrady I-95. Sąsiadują z nim: Dexter, Old Town, Bangor i Haven. Steven King przyznaje, że Derry częściowo wzorowane było na istniejącym na mapie Maine Bangor (miejsce zamieszkania autora).


Zaczęło się w 1981 roku od opowiadania „The Bird and the Album”, ale w pełnej krasie, King pokazał Derry dopiero w 1986 roku w „It” czyli słynne „To”. To tam wszystko tak naprawdę się zaczęło. To miejsce jest domem ohydnego klauna mordercy, Pennywise’a. I jak pisze autor w „Bezsenności”: „Bo Derry jest inne. Linie sił zaczynają się zbiegać właśnie w Derry. Wiem, jak trudno w to uwierzyć… ale mówię prawdę.” I z tej samej książki: Siły. W Derry działają siły, o których z pewnością wolałbyś nie wiedzieć. Są tu… no, powiedzmy, że są to istoty. Na razie jeszcze cię nie zauważyły, ale jeśli nie przestaniesz wchodzić mi w drogę, to na pewno zauważą. A tego byś nie chciał. Uwierz mi, na pewno byś nie chciał. Siły. Istoty.”

Ważniejsze miejsca w Derry:

29 Neibolt Street – pod tym adresem, niedaleko torów kolejowych, mieści się stary opuszczony dom z powieści To. Właśnie tam, pod po raz pierwszy Eddie Kaspbrak spotyka To pod postacią bezdomnego. Później Billy i Richie, w tym samym miejscu spotykają To we wcieleniu wilkołaka. (na mapie pod numerem 36)

The Barrens (Pustkowia) zarośnięte, zaniedbane miejsce spotkań Klubu Frajerów, mieści się na lewym brzegu strumienia Kenduskeag.

Kanał Kenduskeag – przechodzi pod miastem, nim przemieszczał się Pennywise, tam wciągał swoje ofiary. Klub Frajerów udaje się do kanału w celu odnalezienia i pokonania To.

Biblioteka – tam pracuje dorosły już Mike’a Hanlona (na mapie nr 19)

Derry Town Damp (wysypisko śmieci) – to tu najczęściej spotykają się przeciwnicy Klubu Frajerów, najgorsi młodociani kryminaliści pod przewodnictwem Henrego Bowersa. Doszło tu do kilku starć i nieprzyjemnych sytuacji. (nr 33 na mapie)

Derry Civic Center (Centrum Pomocy) – miejsce spotkań ofiar przemocy domowej z Bezsenności.

Harris Avenue gdzie mieściły się domy Ralpha Robertsa, Lois Chasse, Eda, Heleny i Natalie Deepneau oraz osiedlowy sklepik Czerwone Jabłuszko (na mapie nr 41-44)

The Standpipe (wieża wodna) – Stan Uris zaobserwował tam To w postaci małych topielców (na mapie nr 32)


Niektórzy mieszkańcy Derry:
William „Stuttering Bill” Denbrough, George Denbrough, Mike Hanlon, William Hanlon, Benjamin Hanscom, Eddie Kaspbrak, Beverly Marsh, Alvin Marsh, Richie Tozier, Stan Uris, Henry Bowers, Victor Criss, Reginald „Belch” Huggins, Patrick Hockstetter, Eddie Corcoran, Peter Gordon, Moose Sadler, Gard Jagermeyer, Richard „Dick” Halloran, Jim Sullivan, Norbert Keene, Ralph Roberts, Lois Chasse, Ed, Helen i Natalie Deepneau

Stephen King umieścił główną akcje w Derry, w tych oto książkach:

  1. „The Bird and the Album” (1981)
  2. „It” (1986) To pojawiło się na PKK już dawno temu, czytaj TU
  3. „Insomnia” (1994) Bezsenność
    na PKK TU
  4. „Bag of Bones” (1998) Worek kości
  5. „Dreamcatcher” (2001) Łowca snów
  6. „Fair Extension” (2010) nowela
  7. „11/22/63” (2011) Dallas ’63

W jakich jeszcze książkach pojawia się Derry?

Opowiadania:

  1. „Uncle Otto’s Truck” (1983) opowiadanie z tomu Skeleton Crew
  2. „Mrs. Todd’s Shortcut” (1984) opowiadanie z tomu Skeleton Crew
  3. „The Night Flier” (1988) opowiadanie Nocny latawiec z tomu Marzenia i koszmary
  4. „Autopsy Room Four” (1997) opowiadanie z limitowanej edycji Six stories
  5. „The Road Virus Heads North” (1999) opowiadanie z tomu Everything’s Eventual
  6. „Mute” (2007) opowiadanie z tomu
    Just After Sunset

Nowele:

  1. „Full Dark, No Stars” (2010) Czarna bezgwiezdna noc
  2. „The Body” (1982) nowela Ciało ze zbioru Cztery pory roku, o którym pisałam TUTAJ
  3. „Secret Window, Secret Garden” (1990) nowela z tomu Four Past Midnight
  4. „Hearts in Atlantis” (1999) zbiór nowel Serca Atlantydów

Powieści:

  1. „The Running Man” (1982) Uciekinier
  2. „Pet Sematary” (1983) Cmętarz zwieżąt
  3. „The Tommyknockers” (1987) Stukostrachy
  4. „Needful Things” (1991) Sklepik z marzeniami
  5. „The Dark Tower VII: The Dark Tower” (2004) siódma część serii Mroczna wieża
  6. „Lisey’s Story” (2006) Historia Lisey
  7. „Under the Dome” (2009) o Pod Kopułą pisałam TUTAJ

Mapy i informacje zebrałam ze stron:

http://www.wcpo.com/news/national/fans-map-the-spooky-real-life-locations-of-stephen-kings-novels

http://stephenking.wikia.com/wiki/Derry,_Maine

http://en.wikipedia.org/wiki/Derry_(Stephen_King)

Lolanta


O co chodzi?

Ponieważ niektórzy są u nas po raz pierwszy, przypominamy, o co właściwie chodzi z Pingerowym Klubem Książki. Klub istnieje od dwóch i pół roku i powstał na portalu pinger.pl

Zasady są podobne jak w zwykłych bibliotecznych klubach książki: wspólnie wybieramy, co chcemy czytać (tu aktualna lista na rok 2015), by potem sobie o tym rozmawiać. W tej chwili bierzemy na tapetę jedną książkę co 3 tygodnie, ale na przyszłość myślimy żeby to zmienić do jednej książki na miesiąc, żeby więcej osób miało szansę przeczytać na czas. Czytacie, to, co Was akurat zainteresuje z listy, ale namawiamy do spróbowania tytułów, które wcześniej w ogóle do Was nie przemawiały – potrafią pozytywnie zaskoczyć J My dwie, czyli Miss Attitude i Lolanta, czytamy wszystko co jest na liście, Wy macie wybór 😉

not read

Wpisy recenzyjne z datą wyznaczoną w terminarzu zawierać będą „opis z okładki” (najczęściej z lubimyczytac.pl – zapraszamy na NASZ PROFIL) oraz nasze dwie recenzje, lub chociaż kilka słów od każdej. Ukazują się zawsze w sobotę rano lub wczesnym popołudniem. Was zapraszamy do dzielenia się wrażeniami i spostrzeżeniami na temat książek w komentarzach. Podzielcie się, nawet jeśli daną książkę czytaliście już dawno temu, albo dopiero zamierzacie.


A już jutro zapraszamy na inspirujące spotkanie z wybitnym Lincolnem Rhymem, po którym żaden thriller nie będzie już wystarczająco dobry!


Lolanta i miss attitude

Terminarz na rok 2015

Książki zostały rzucone! To jest: wybrane 😉 kilka miesięcy temu w ramach propozycji czytelników Pingerowego Klubu Książki oraz głosowania. Oto lista do września 2015 roku. Co będziemy czytać później? To się jeszcze okaże J

Po kliknięciu na tytuły, zostaniecie przekierowani do danej książki na portalu lubimyczytac.pl.

Przeczytane w tym roku:

03.01 – Vladimir Nabokov „Lolita”

24.01 – Joanna Bator „Ciemno, prawie noc”

14.02 – Sara Gruen „Woda dla słoni”

07.03 – Joyce Maynard „Długi wrześniowy weekend” (lub „Ostatni dzień lata”)

Jeszcze przed nami:

28.03 – Jeffery Deaver „Kolekcjoner kości”

18.04 – Margaret Mitchell „Przeminęło z wiatrem”

09.05 – Stephen King „Bezsenność”

30.05 – Bartek Dobroch, Przemysław Wilczyński „Broad Peak: niebo i piekło”

20.06 – Lew Tołstoj „Anna Karenina”

11.07 – Krystyna Chiger „Dziewczynka w zielonym sweterku”

01.08 – Matthew Quick „Wybacz mi, Leonardzie”

22.08 – Haruki Murakami „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”

12.09 – Stephen King „Dallas ’63”

Już w następną sobotę będziemy mówić o „Kolekcjonerze kości” Jeffery Deaver. Czujcie się zaproszeni do dyskusji J A jeśli jeszcze nie czytaliście pierwszej części przygód Lincolna Rhyme’a, możecie zacząć teraz – czyta się migiem, więc na pewno zdążycie J

Nie zapomnijcie dodać nas na FACEBOOK-u oraz zajrzeć na nasz profil na lubimyczytac.

Pingerowy Klub Książki ma nowy dom :)

Od 2,5 roku działamy na portalu pinger.pl jako Pingerowy Klub Książki. Niestety, różne powody, a w tym, głównie niedomagania i wieczne problemy techniczne witryny, spowodowały, że podjęłyśmy decyzję o przeniesieniu się na inny portal. Nie chcemy zamykać klubu, bo praca nad nim nadal sprawia nam wiele frajdy. Jako, że obie (miss attitude i Lolanta) mamy własne blogi na wordpressie, ta właśnie platforma została przez nas wybrana na nowy dom Klubu.

Jak wiecie, mamy zaplanowaną listę książek na ten rok, aż do września. Wpisy dotyczące tych książek będą pojawiać się podwójnie, czyli nadal na pingerze oraz równolegle na nowym wordpressowym blogu. Terminarz możecie znaleźć TUTAJ. Po tym czasie, czyli, od października 2015 roku pozostaniemy już tylko tutaj na nowym blogu, na który serdecznie wszystkich zapraszamy.

Planowałyśmy zmienić nazwę, bo w końcu pierwszy jej człon pochodzi od nazwy portalu, ale zrezygnowałyśmy z tego pomysłu. Lubimy być PKK i jesteśmy już trochę rozpoznawalne dzięki tej nazwie, więc decyzja zapadła: nazwa zostaje. Nadal możecie nas śledzić na naszym profilu lubimyczytac Dodatkowo, zapraszamy na stronę fejsbukową: Pingerowy Klub Książki

Poza tym zasady niewiele się zmienią. Nadal będziecie mogli głosować i wybierać książki, które będziecie chcieli z nami czytać.

Do zaczytania

Miss Attitude i Lolanta