Laura Hillenbrand “Niezłomny”

Opowieść, która porwała miliony czytelników na całym świecie i stała się podstawą dla filmu.

„Gdziekolwiek spojrzał, widział tylko wodę. Wokoło sunęły leniwe rekiny, ocierając się grzbietami o tratwę. Czekały”. Tak rozpoczyna się historia Louisa Zamperiniego – chłopaka znikąd, który dzięki uporowi i determinacji wywalczył sobie miejsce w drużynie olimpijskiej. Zestrzelony nad Pacyfikiem przez 47 dni dryfował na oceanie, broniąc się zarówno przed kulami wroga, jak i szczękami wygłodniałych rekinów. Wyszedł zwycięsko ze starcia z psychopatycznym komendantem w obozie jenieckim i zdobył miłość kobiety, która wydawała się poza zasięgiem jego możliwości. A gdy było trzeba, potrafił pokonać nawet samego siebie…

/Opis z lubimyczytac.pl/

Lolanta:

Jeśli miałabym wątpliwą przyjemność poznania Louiego Zamperini osobiście, raczej bym go nie polubiła. W każdym razie na pewno nie wtedy kiedy był małym chłopcem. „Dennis rozrabiaka” to przy nim tylko trochę niegrzeczny malec. Zamperini był zaś okropnym dzieciakiem, złośliwym złodziejem (głównie jedzenia), a ja powiedziałabym nawet, że był zwykłym chuliganem (raz nawet tak pobił jednego chłopca, że bał się, że go zabił). W szkole ani w domu nie mogli sobie z nim poradzić, aż do czasu, gdy jego brat – Pete wymyslił, że Louie będzie lekkoatletą. I tak zaczeły się mordercze treningi łobuza pod okiem brata.

Okazało się, że Pete miał rację i Louie miał talent do biegania. Czyli ucieczki przed ofiarami swoich kradzieży na coś się przydały 😉 Młody sportowiec dostał się na olimpiadę, ale karierę biegacza pokrzyżowała mu druga wojna światowa. Zamperini zaciagnął się do wojska, został bombardierem latajacej trumny czyli bombowca Liberator B-24.

I co dalej? Dalej mogło być już tylko gorzej. Samolot, którym leciał Louie rozbił się na Pacyfiku. Trzech członków ekipy, w tym Zamperini, przeżyło katastrofę i odtąd dryfowali po oceanie, bez wody, jedzenia, za to w otoczeniu żądnych krwi rekinów.

„Niezlomny” Laury Hillenbrand opowiada o mężczyźnie, który nigdy się nie poddawał, który nawet w najgorszej, najstraszniejszej sytuacji potrafił walczyć o siebie i innych, nie traciąc nadziei, nawet przy zupełnym braku sił fizycznych. Książka, której wydarzenia oparte są na faktach, w najdrobniejszych szczegółach opisuje pobyt w japońskich obozach jenieckich, gnębienie, bicie, tortury.

Momentami opisy wydają się naprawdę niewiarygodne, jak np. walka z rekinami, pod jednoczesnym ostrzałem samolotowym. Ile wydarzeń zostało podkolorowanych w miarę jak Louie po setki razy opowiadał te same historie? Tego nigdy się nie dowiemy, ale mogę Was zapewnić, że czytanie o jego życiu nie będzie straconym czasem. Opowieści wywołują wiele emocji i tak jak na początku nie przepadałam za głównym bohaterem, tak w miarę bliższego poznania zaczęłam mu kibicować i lubić coraz bardziej. Autorka książki nie szczędziła szczegołów, wyławiała najciekawsze kąski, by potem złożyć je w niezapomnianą przygodę. To też opowieść o pracy nad sobą, przekraczaniu własnych granic i wybaczaniu. Niezwykła kronika wydarzeń drugiej wojny światowej oczami jeńca w japońskim obozie. Warta uwagi każdego z Was. Zapiszcie tytuł, a najlepiej od razu biegnijcie do biblioteki po egzemplarz.

Na zachętę trailer filmu na podstawie ksiazki Laury Hillenbrand, w reżyserii Angeliny Jolie.